﻿<title_newspaper="Przekrój"> 
<title_article=" Porozmawiajmy o tych miarkach i odsypach”>
<author_1=” Obserwator”>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1953">
<month="10">
<date=”1953-10-25”>
<period=”tygodnik”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Znowu piszecie tylko o tych miarkach i odsypach — powiedziałeś odkładając gazetę. Jakie to nudne! Kogo to obchodzi właściwie w mieście? No, niech by tych. którzy mają ze zbożem bezpośrednio do czynienia. Ale poza nimi i poza chłopami danego powiatu — kogóż tak bardzo powinno obchodzić czy ten lub ów powiat o miesiąc wcześniej lub o tydzień później odstawił zboże — żeby aż doniesieniami o tym zajmować pierwsze strony gazety? Ponieważ nie mam wątpliwości, iż nie jesteś jedynym, który tak mówi (nawet powiedziałbym: „wręcz przeciwnie") odpowiadam ci tutaj w „Przekroju".
No więc jakby tu zacząć... Oczywiście sprawa abyś miał co dzień swój chleb na stole obchodzi cię jak najbardziej, a związku pomiędzy twoim chlebem a wykonaniem obowiązkowych dostaw dla państwa wyjaśniać ci chyba bliżej nie trzeba. Rozumiesz ten związek — pytasz tylko, po co aż tyle o tym się pisze.
Widzisz — to nie jest wcale tak, że po prostu dane gospodarstwo ma tyle a tyle zboża sprzedać państwu po ustalonej przez nie cenie, zboże się zbierze, załaduje na furmankę i załatwione.
Wyobraź sobie miliony gospodarstw, pozostających w rękach milionów ludzi — rozmaitych: takich, którym Polska Ludowa odmieniła życie na lepsze, bardziej niż śmieli marzyć przed wojną — i takich, którzy widzą, że skończyły się ich lichwiarskie zyski... Takich, którym łatwo zrozumieć prostą prawdę, że dając państwu ludowemu, dają sobie, że więcej towarów wiejskich dla miast to więcej towarów przemysłowych dla wsi — i takich, którzy chcieliby tylko brać, nic w zamian nie dając. Takich, którzy słuchają pilnie Warszawy i takich, którzy nastawiają ucha na szczekaczkę jakiejś „Wolnej Europy" i — choćby nawet byli dalecy od wrogości wobec ludowej władzy — pomyślą sobie: „Coś tam może w tym i jest — po co się mam wyrywać... A tu jedni mówią tak, drudzy inaczej — może się coś zmieni, trzeba poczekać. Jak mam w stodole to wiem, że moje..."
<support=”paper”>
<status=”1_obieg”>
<period=”w”>
<date=”1953-10-25”>
<month="10">
<year="1953">
<style=”press”>
<language=”pl”>
<author_2=””>
<author_1=”Obserwator”>
<title_article = ” Porozmawiajmy o tych miarkach i odsypach”>
<title_newspaper="Przekrój">





